poniedziałek, 19 grudnia 2016

Suszone pomarańcze

Skończyły się zaplanowane posty. Syn ma prawie cztery miesiące i szczerze? Ciągle nie mam czasu na robótkowanie. Chyba tak musi być i posty będą pojawiać się rzadziej. Trudno. 

Udało mi się jednak przed świętami zrobić kilka dekoracji świątecznych. Ale chyba pokażę tylko. co zrobiłam, bez tutoriali - bo komu one teraz potrzebne? 







Dziś chciałabym Wam pokazać, jak zrobiłam jeden z półproduktów, który był główną bazą do moich dekoracji. :)

Czego użyłam:
  • 4 pomarańcze.
Ale można też użyć cytryn, limonek, grejpfrutów, jabłek czy gruszek!

Jak to zrobiłam?
  • pokroiłam pomarańcze na plasterki
  • część z nich suszyłam w piekarniku - 5/6 godzin w temperaturze 100 stopni C
  • część z nich rozłożyłam na kaloryferze i leżały tam około 72/90 godzin - efekt był taki sam jak u tych z piekarnika :)




Jak używać?

Tak jak tylko chcecie! Do ozdoby prezentów, wykonania ozdób choinkowych, girlandy, świecznika i do wielu, wielu innych.
Wkrótce pokażę Wam, do czego ja ich użyłam!

1 komentarz:

  1. Jestem ciekawa co też wymyśliłaś z tymi pachnącymi plasterkami :)

    OdpowiedzUsuń