sobota, 3 września 2016

Włóczykij ~2~

Ekhm, ekhm...
Dzisiaj zobaczycie haft, który zaczęłam jakoś w listopadzie 2015 roku, pokazałam go Wam po raz pierwszy w kwietniu, a dzisiaj zaprezentuję Wam kolejne postępy... Jest to haft, przy którym czas na jego wykonanie jest wprost nieproporcjonalny do jego wielkości i stopnia skomplikowania... Aż wstyd...







W wiewiórce jestem zakochana! I w tych Włóczykijowatych oczach również!



A poniżej Włóczykij ma już wszystkie krzyżyki i półkrzyżyki. Teraz czas na całą resztę, czyli mnóstwo konturów!



Obym nie musiała skończonego haftu pokazywać znowu po kilki miesiącach przerwy...

4 komentarze:

  1. Ja mam w planach wyszyć włóczykija. Na razie czeka na swoją kolej :) Mi zawsze najwolniej idzie robienie konturów. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, u mnie czeka w kolejce......bardzo długiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Konturów wcale nie ma aż tak dużo...dwa razy zawiana wyszywałam, tak mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń