niedziela, 28 sierpnia 2016

Sposób na meszki

Tak, jak już pisałam post wcześniej, pomyślałam o tym, żeby rozszerzyć tematykę bloga o różne DIY - niekoniecznie hafciarskie i robótkowe. Być może okaże się to niewypałem, a może niekoniecznie. Ale chyba też potrzebuję dodatkowej motywacji do wprowadzania w swoim mieszkaniu różnych prostych udogodnień z różnych obszarów. Przy okazji będę mogła się tym pochwalić. :)

Oto pierwszy post!

Czy Wy też zmagacie się z meszkami w kuchni?
W mojej kuchni w tym roku pojawiły się i przez kilka dni nie mogłam się ich pozbyć. :(
Denerwowały mnie strasznie, a powodem ich pojawienia się był zapewne talerz pełen owoców, który stoi na blacie. Schowałam owoce do lodówki, ale ani ja, ani mój mąż nie lubimy jeść zimnych owoców, więc wiedziałam, że to rozwiązanie nas jest niesatysfakcjonujące... I przypomniałam sobie, co w takich sytuacjach robiła moja mama ;)





Proporcje, jakich użyłam:

  • ocet winny jabłkowy na oko około 1-1,5 cm wysokości szklanki
  • pół łyżeczki płynu do naczyń

Jak to zrobiłam?
  • wymieszałam ze sobą ocet i płyn do naczyń (płyn do naczyń zagęści ocet i meszki szybciej zatoną!)
  • postawiłam szklankę na blacie

Jak używać?

Szklanka z wyżej opisaną zawartością po prostu stoi na blacie. :) Wymieniam jej zawartość codziennie, ponieważ ocet wietrzeje i nie przyciąga już tak mocno meszek. Poza tym niekoniecznie muszę patrzeć na płyn pełen martwych owadów. :P


Co mam w zamian?

Zero meszek i owoce na blacie!


Podobno - bo nie sprawdzałam - równie skuteczne jest rozłożenie liści laurowych. :)

Polecam ;)

5 komentarzy:

  1. U mnie pchają się nawet do chleba.:( Drżyjcie teraz, wredne owady, dzięki za poradę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie robię ocet jabłkowy i część wykorzystam na walkę z natrętami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooooo. Dziękuję pięknie. Jutro meszki będą się ze mną żegnały :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny pomysł :) wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń