niedziela, 14 czerwca 2015

Maleństwo

Szykując posta o Hafciarskich przyzwyczajeniach, w czeluściach mojego komputera znalazłam zdjęcia, którymi się z Wami nie podzieliłam!
Nawet zapomniałam, że coś takiego popełniłam. :o
Dawno temu, mój Mąż miał samodzielnie przygotować drobiazg na firmowe mikołajki. ;) Więc do roboty została zaprzęgnięta żona. ^^ Nie wspomnę już o tym, że przypomniało mu się o tym za pięć dwunasta...
Zrobiliśmy więc nalewkę, tzw. Chrystusówkę i przyozdobiłam słoiczek po swojemu.


















Wyszło nawet zgrabnie. ;)

2 komentarze:

  1. Maleństwo śliczne, a chrystusówka brzmi interesująco...;)

    OdpowiedzUsuń