czwartek, 30 kwietnia 2015

Zapomniane

Zacznę od tego, że o blogu nie zapomniałam - wbrew wszelkim pozorom.
Dwa miesiące zleciały mi jak szalone. Trochę na pracy, trochę na braku chęci do haftowania, trochę z różnymi zawirowaniami i zmianami planów.
Korzystając jednak z kilku chwil majówkowego odpoczynku, otworzyłam swoje pudło z tkaninami i zestawami haftów w poszukiwaniu "czegoś nowego", a znalazłam coś starego. ;)







Wszystkie wyhaftowane z potrzeby posiadania. Choć, jak widać, ciągle brakuje weny na wykończenie. Może Wy macie jakiś pomysł? :>

5 komentarzy:

  1. Oooo, "moje" liscie":P Do swoich zabieram sie od lat, jak tylko kupilam ten numer CSN z nimi i mialam pomysl, zeby je wyhaftowac na brazowej kanwie, ale co potem to juz i ja nie wiem:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne "starocia". Też przeważnie mam problem z wykorzystaniem haftu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Ja mam całe pudło z haftami, które czeka na wykończenie, jakoś nie mogę się za to zabrać, za to najnowsze hafty staram się wykańczać od razu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeci hafcik wkomponowałabym w fartuszek kuchenny albo zrobiła z niego makatkę, lub ozdobiła ręcznik kuchenny :-)
    Na inne pomysłu nie mam :-)
    serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń