poniedziałek, 21 stycznia 2013

Hope ~1~

Wczoraj postawiłam ostatni krzyżyk na hafcie, który zaczęłam w listopadzie :D
Wie, tempo mam zatrważające. :P
Hafcik miał zdobić pokój na Święta Bożego Narodzenia i będzie, ale na następne. (;



Szczerze mówiąc, zrobiłam niezłą gafę podczas jego wyszywania i na długi czas straciłam do niego serce, ale... Piegucha wystarczająco zaraziła mnie uwielbieniem do kardynałków, więc nie mogłam go pozostawić w formie niedokończonej. (;


A. Gafy nie zdradzę. Za bardzo mi wstyd. :P:P:P

Pozdrowionka,
Ania

11 komentarzy:

  1. Ale o co chodzi z tymi swietami? Kardynalki nie sa swiatecznymi ptaszkami, nie znikaja jak kopciuszek po polnocy, wiec nie rozumiem czemu juz musisz chowac hafcik? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. jest świetny, uwielbiam te drobne ptaki "swiateczne", a piegucha ma racje, chwal sie juz teraz haftem bo jest naprawde ladny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mi się wydaje, że w ciekawej ramce powinien mieszkać u Ciebie cały rok na półce:) Jest ładny i szkoda go do szuflady.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dołączam się do wcześniejszych głosów:) Co będzie leżał i się kurzył, pokaż go światu:) Śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze że jest dokończony a ile to trwało to nieistotne :))

    OdpowiedzUsuń
  6. przesliczny,uwielbiam te hafciki...

    OdpowiedzUsuń
  7. ech. no niby macie rację :P ale jakoś mi tak pasuje w klimacie świątecznym :P ale pożyjemy, zobaczymy, może wkrótce zawiśnie na ścianie (;
    dzięki za miłe słowa! (;

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny! A święta to nie tylko za rok, ale i za dwa...itd , a hafcik nadal będzie aktualny :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uauuuuu
    wonderful work !!!!

    congrats

    hugs from Spain
    ^^

    OdpowiedzUsuń