piątek, 9 marca 2012

Luck to be me!

Jako że ostatnio nie mam czasu na cykanie fot, a o tej porze wychodzą paskudne i rozmazane, postanowiłam pokazać Wam pracę archiwalną. (;
Cudną biedronę wyhaftowałam dla samej siebie - na poprawę humoru. (;
Cóż, projekty Barbary Any mają właściwości terapeutyczne. :D




Obiecuję, że następny wpis będzie o aktualnościach, bo coś tam od czasu do czasu dłubię. (;
Jednak te wszystkie obowiązki, jakie mam ciągle nakładają się na siebie i ciągle uczę się to wszystko jakoś ze sobą godzić...

Pozdrawiam Was gorąco!

5 komentarzy:

  1. Tak, tak, wzory Barbary Any sa bardzo pozytywne:) Fajna biedronka:) Zreszta wszystkie biedronki sa super:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita biedrona i do tego jaki pozytywny tekst ;o)

    OdpowiedzUsuń